Aktualności

53 tys. złotych padło łupem oszustów

Podająca się za prokuratora kobieta, zadzwoniła do 88-letniego mieszkańca Lidzbarka. Przekazała mu informacja, jakoby jego syn miał spowodować śmiertelny wypadek i aby uniknąć odpowiedzialności za ten czyn, musi przekazać im znaczną sumę pieniędzy. Mężczyzna uwierzył oszustom i stracił około 53 tys. zł.

W czwartek (2.07.2026 r.) około godz. 14:00 do mieszkańca Lidzbarka zadzwoniła kobieta podająca się za prokuratora informując o wypadku ze skutkiem śmiertelnym, którego sprawcą był jego syn. Chcąc ratować syna mężczyzna miał wpłacić pieniądze, by ten uniknął kary. Zdesperowany 88-latek wypłacił pieniądze z banku w kwocie 40 tys. złotych i wraz ze złotem, które posiadał w domu zapakował do torby. Zadzwonił po taksówkę i pojechał do wskazanej przez prokurator miejscowości celem przekazania paczki innemu taksówkarzowi. Po przekazaniu pieniędzy mężczyzna wrócił do miejsca zamieszkania i wtedy zorientował się, że padł ofiarą oszustwa. Oszuści narazili pokrzywdzonego na starty w łącznej kwocie 53 tys. złotych.

Oszustwa "na wnuczka" czy „policjanta” to bardzo poważny problem dotyczący przede wszystkim osób w podeszłym wieku, którym grozi utrata oszczędności całego życia. Żerując na uczuciach bliskich oszuści próbują wyłudzić pieniądze pozbawiając ich oszczędności całego życia.

Pod pozorem nagłego nieszczęścia, najczęściej jest to wypadek samochodowy zwracają się z prośbą o natychmiastową pomoc finansową. Oszust prosi o przygotowanie gotówki do odbioru, po czym podsyła „zaufaną osobę”, mówiąc, że nie może po pieniądze przyjechać osobiście, ale za chwilę przyjedzie po nie jakiś znajomy. W stosunku do osób, które nie mają gotówki w domu, nalega aby udały się do banku celem jej wypłacenia. Podczas rozmów naciskają, wywierają presję, zastraszają chcąc wzbudzić w ten sposób lęk i natychmiastową gotowość do pomocy swoim bliskim w postaci przekazania pieniędzy. Ofiara, wierząc, że pomaga komuś bliskiemu w potrzebie, zostaje okradziona.

Apelujemy o rozwagę osób w podeszłym wieku i ich opiekunów, znajomych czy sąsiadów. Niech każdy z Nas zachowa czujność w kontaktach z osobami nieznajomymi, zwłaszcza podającymi się za naszych krewnych, wnuków, synów, córki. Niech nie zwiedzie Nas podobieństwo głosów, nagły splot nieszczęśliwych zdarzeń, jakiekolwiek wątpliwości natychmiast potwierdźmy kontaktując się z najbliższymi bądź zgłaszając sprawę na policję. Nie bójmy się o tym głośno mówić, bo tylko w ten sposób jesteśmy w stanie uchronić się przed oszustami, którzy chcąc uśpić czujność naszą i naszych bliskich grają na ludzkich uczuciach.

Pamiętajmy!!!

Sposobów na takie i podobne oszustwa jest coraz więcej i wciąż przestępcy je modyfikują. Przede wszystkim należy zachować ostrożność – jeśli dzwoni do nas ktoś, kto podszywa się pod członka naszej rodziny i prosi o pieniądze, nie podejmujmy żadnych pochopnych działań. Nie informujmy nikogo telefonicznie o ilości pieniędzy, które mamy w domu lub jakie przechowujemy na koncie.

Nie wypłacajmy z banku oszczędności!!! W szczególności pamiętajmy o tym, że funkcjonariusze Policji, Prokuratura czy Sąd nigdy nie informują o prowadzonych przez siebie sprawach telefonicznie! Nigdy nie proszą też o podanie numeru telefonu i przekazanie pieniędzy nieznanej osobie, pozostawienie we wskazanym miejscu ani przelanie gotówki na konto.

W jaki sposób uchronić się przed oszustwem?

Przerwijmy połączenie i natychmiast skontaktujmy się z osobą, za którą podaje się dzwoniący (syn, wnuczek) lub skontaktujmy się z innymi członkami rodziny, którzy mogą potwierdzić tożsamość potrzebującego lub pomogą w ocenie sytuacji. Zadzwońmy do banku lub na komendę i zapytajmy czy ktoś próbował się z nami skontaktować w sprawie naszego konta bankowego i zagrożonych środków na koncie. Nigdy nie podawajmy swoich loginów i haseł do konta, karty bankomatowej ani kodu BLIK. Nigdy nie róbmy takich rzeczy podczas rozmowy telefonicznej, bo tak naprawdę nie wiemy, kto jest po drugiej stronie słuchawki. Oszust wykorzysta każdą okazję. Nie podawajmy swoich danych i nie instalujmy żadnych aplikacji, o których zainstalowanie prosi nas rzekomy „pracownik banku” lub policjant.

Policjanci szczególnie proszą o czujność ludzi, których starsi członkowie rodziny zamieszkują sami. Wytłumaczcie babciom i dziadkom jak działają oszuści. Ustalcie, że nigdy nie będziecie finansowych spraw załatwiać telefonicznie, a już z całą pewnością nie przyślecie po ewentualne pieniądze nikogo obcego.

W przypadku obaw i podejrzeń, co do próby dokonania przestępstwa, natychmiast powiadommy najbliższą jednostkę policji dzwoniąc pod numer alarmowy 112. Rozsądek i rozwaga w tym przypadku z pewnością uchronią nas przed staniem się ofiarą naciągaczy.

Powrót na górę strony